Nie ma winy policji w tym, że bydło zaczęło rozpieprzać miasto. Winą policji jest to, że nie zabezpieczyła meczu. Do rozróby niewiele trzeba - rok temu nie znalazł się idiota, teraz tak.Rezus pisze:W tamtym roku byl mecz, nie dzial sie NICZreszta z toba nie ma sensu rozmawiac.
Mam rozumieć, że niska temperatura za oknem to też wina policji?
Albo to, że trochę mnie noga pobolewa w kostce?
Jeśli tak, to faktycznie, JP (II)!
Żal.



