Musiał atakować i było naprawdę blisko. Przed rokiem w Australii też nie ukończył, a później było znakomicie, więc nie ma sie co załamywać. Widać było, że Kubica jednak potrafi walczyć z najlepszymi, więc jestem optymistą.
Fajny wyścig ogólnie, sporo się działo, szkoda ze bez happy endu



