Zgadza się. Ale Alves to chyba jakiś mutant, wytrzyma ale możliwe że Pep go oszczędzi. Tylko kto za niego ?Bienias pisze:
Co do Alvesa o dla mnie nie ma roznicy czy jest na lawie czy na placu. Sam wyjazd jest wiekszym zmeczeniem. Oczywiscie nie kalkuluje kontuzji.
Gorzej może mieć Messi. Jak zagra z Boliwia (?) na ich górskim stadionie to wtedy dopiero można będzie świeczki zapalać



