Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 31 mar 2009, 22:26

Pozwolę sobie odejść od tematu i przejść do... właściwego :lol:

Sandro Rosell po raz kolejny się błaźni. Nie trawię tego gościa i nóż mi się w kieszenie otwiera kiedy pomyślę, że niebawem to on może być prezydentem klubu, ale cóż poradzić. Jeżeli do tego dojdzie (a jest to jak najbardziej możliwe) to będę jakoś musiał z tym żyć. Tak czy inaczej tym razem najlepszy Sandro świata wymiótł po całości. Za rok kończy się kadencja Laporty, ale ten głąb planuje złożenie wniosku o wotum nieufności wobec Joana na podstawie jakichś informacji z książki jakiegoś agenta. Żeby było jeszcze ciekawiej to książka ukaże się dopiero w przyszłym roku. Reasumując Sandro twierdzi, że coś wie, ale nie powie co i nikt się nie dowie bo źródło jeszcze nie istnieje :lol2: Zresztą sam pomysł rozpierdalania drużyny w takim momencie jest zaiste genialny. Co za idiota [']

Kolejna sprawa to słowa doktora Ramóna Cugata:
"Jestem optymistą. Jeśli bóg nas wysłucha, to Milito pojawi się na boisku jeszcze w obecnym sezonie. Jego rehabilitacja przebiega zgodnie z planem
Jeśli Bóg nas wysłucha? Rehabilitacja przebiega zgodnie z planem? To chyba jakieś żarty. Gabi ma cały sezon z głowy. Nie tyle miała przebiegać rehabilitacja.


Oczywiście jeżeli ktoś chce kontynuować wątek żydo-masońskiego spisku mającego na celu ukrócenie dominacji WIELKIEJ PREMIERSHIP ( \o/ ) to proszę się nie krępować.

Wróć do „Hiszpania”