Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 31 mar 2009, 22:57

Szkoda Milito, naprawde myślałem, że na te kilka spotkan moze być przydatny. Szanse sa, że moze wroci, ale tak naprawde bedzie musiał bardzo mocno pracować w letniej przerwie, taka przerwa musi zostawić jakies ślady. Oby w przyszłym sezonie wrócił do wysokiej dyspozycji i był jednym z filarów.

Co do poprzedniego wątku, nie wiem czy to jest cios przeciwko Premiership, wątpie. Pamietam, ze Inter jeszcze niedawno przed objawieniem Mario i Santona, miał Matrixa+Toldo, beidnie to wygladało. Ja tak pisałem, jestem za liczab 8 na 25 i tu chodzi zarówno o wychowanków jak i pilkarzy z danego kraju. Zawsze by jeden z takich jegomosci był w kadrze meczowej. Zaden pilkarz nie pwoinien miec jakis przywilejow do gry w podstawoym skaldzie, dlatego dla mnie pomysły, ze musi byc wychowanek czy zawodnik z danego kraju w podstawowym skladzie sa idiotyczne. Co do dawnego Realu, to tam mimo wszystko zawsze tych kilku zawodnikow było(Hierro, Salgado, Iker, Cesar, Pavon, Meija, Moro, Raul), był ogormny nacisk na gwiazdy, ale było i miejsce dla wychowankow czy Hiszpanów. Daltego ogromnie nietrafiony przykład, ciezko znaleźć zespoł z Hispznai, gdzie w kadrze nie byłoby kilku Hiszpanów. Nawet Holenderska Barca miala swoich wychowankow i to nie w liczbie 1 czy 2.

Dla mnie nienormalna sytuacja jest w przypadku Arsenalu czy Liverpoolu. Sorry, takie coś nie powinno miec miejsca. Jestem pewien, że sama federacja angielska chetnie by była za jakims przepisem, bo to źle wyglada.
Co do Hiszpanów, mimo wszystko oni przegrywali zazwyczaj z tym najlepszymi, szczegolnie z medalistami imprez. W Azji byli przygotowani na medal, sedziowie- nie.

Wróć do „Hiszpania”