Zgadzam się z tym, że Diego powinien przyjmować na siebie krytykę skoro zbiera całą chwałę. To nie ulega wątpliwości. Nijak ma się jednak do tego kto i w jakim stopniu jest rzeczywiście odpowiedzialny za blamaż z Boliwią. Pewne jest tylko to, że taki wynik i przebieg meczu to nie jest wina jednej osoby.
Ja tam z ocenieniem Diego zaczekam. Spotkania z Boliwią to specyficzny mecz o czym wiele osób wspominało. Wypadałoby poczekać na dalszy rozwój wypadków. Poza tym Diego nie musi się wcale okazać wybitnym taktykiem, aby Argentyna wygrywała mecze i zdobywała trofea.


