Tymczasem skończyła się najlepsza produkcja, jak dla mnie wszechczasów,czyli Battlestar Galactica. Serial absolutnie genialny. Wątpię, by ktoś zdołał się zbliżyć poziomem do dwóch pierwszych sezonów, które były perfekcyjne (chociaż seria trzymała cały czas poziom, moim ulubionym wątkiem był obóz koncentracyjny w 3 sezonie:)). Tajemnica polega na tym, że sci-fi było tylko dodatkiem do treści i akcji, posłużyło jako podstawa do stworzenia apokaliptycznego klimatu. Jak ktoś kiedyś napisał; dramat polityczno-wojenno-obyczajowy. Tyle, ze w kosmosie

Na koniec ciekawostka: http://www.tvn24.pl/24467,1591904,0,1,a ... omosc.html



