Robert w zeszłym roku dysponował słabym bolidem gdyż wygrał wyścig , trzykrotnie stawał na drugim stopniu podium tyle samo razy na najniższym stopniu podium prawie do samego końca miał szanse na mistrzostwo , wywalczył PP i miał tyle samo punktów co obrońca tytułu i wówczas trzeci zawodnik w stawce ...
Czy nie brzmi to dość śmiesznie



