No tak. Wszystkie nasze zwycięstwa są niezasłużone.mistyk pisze:Niezasluzone zwyciestwo, ale United juz zdazyl mnie do tego przyzwyczaic
Fantastycznych emocji dostarczył mi ten mecz. Graliśmy słabo, ale udało się wygrać. To jest najważniejsze. Fatalnie spisywała się defensywa. Trudno się jednak dziwić. Zestawienie linii obrony było dziś dużym problemem. No i pomysł z Garrym na środku zupełnie nie wypalił. Zwłaszcza, że Carew i Agbonlahor grają świetnie w powietrzu, a Neville do najwyższych i najskoczniejszych nie należy.
W ofensywie też nie było dużo lepiej, ale udało się wygrać, dzięki indywidualnym umiejętnościom. No i ten Macheda, nasz dzisiejszy bohater. Widać, że chłopak gra bez kompleksów i dzisiaj ma swój wielki dzień. Brawa dla zespołu, zwłaszcza za to, że mimo gorszej gry potrafili zwyciężyć w niesamowity sposób i odbić się po tych dwóch dotkliwych porażkach.



