Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Cris7 » 06 kwie 2009, 22:34

Obejrzałem sobie jeszcze teraz kilka razy tę bramkę Machedy i powiem co mi najbardziej zaimponowało. Za pierwszym razem Włoch próbował przechytrzyć Younga i mu się nie udało. Ale nie zwiesił głowy w dół i nie zaczął skakać ze złości, ale mądrze zajął pozycję, czekając na kolejne podanie. I za drugim razem znowu spróbował zwodem minąć przeciwnika. To jest właśnie ten brak kompleksów, o którym wspominałem we wcześniejszym poście. I taka...dojrzałość , co rzecz jasna brzmi groteskowo w stosunku do 17-latka.
Nie chcę być źle zrozumiany. Nie uważam, że to chłopak, który od teraz już powinien grać ciągle od pierwszej minuty, bo stał się bogiem. Miał wczoraj swój dzień, ale oczywiście za wcześnie po kilkunastu minutach jego gry na ferowanie wyroków, czy będzie z niego wielki piłkarz.

Wróć do „Anglia”