w poprzeczki i słupekAker pisze:strzały w poprzeczke i slupki...
Ale Villa zagrał zupełnie inaczej w obu spotkaniach. Z Liverpoolem niesłusznie wyleciał Friedel. W większości bramek zadecydowały fatalne błędy w obronie. Z United Villa popełniła 1 błąd, gdy Milner podał do Friedela w ostatniej chwili i ten ją złapał w ręce. Z Liverpoolem Reo-Cocker zawalił bodaj 3 gole. raz sprokurował karnego, później nie upilnował Riery [który dostał podanie od Reiny !] no i jeszcze jedną zawalił, ale nie pamiętam dokładnie którąAker pisze:Jest sens porownywania tych meczy bo byly one rozegrane w przeciagu dwoch tygodni także forma zespolu aston villa mogła być conajmniej porównywalna w meczu z United i z Liverpoolem a na podstawie tego można zauważyć że Liverpool na tą chwile jest dużo groźniejszy u siebie niż United na Old Trafford, który 3 miesiące temu rozniósł chelsea 3-0 u siebie.
Także błędy indywidualne, ale jako drużyna - też stwarzali sobie okazje. Nie stali w miejscu, jakby to wynik mógł sugerować.
Tak samo nie wiem, czy warto jest brać pod uwagę ostatnie spotkania Liverpoolu, w których zdobywali tyle goli. Bo Chelsea nie popełni takich błędów w obronie jak Villa, Real, czy United. Będą raczej się mądrze bronić. Tutaj nie muszą iść na żywca, nikt nie będzie chciał przede wszystkim stracić bramki. No i ostatnie wyniki tych drużyn, czy to w lidze, czy LM pokazują, że under jest jak najbardziej prawdopodobny.
Na 11 ostatnich spotkań, raz padł over !



