Już ostatnio go o to prosiłem, ale obaj wiemy, że niewielki ma to sens.
Niestety bardzo mocno rzucał się w dzisiaj w oczy brak Ferdinanda. Zwykle Evans zastępował go dobrze, dziś popełnił wyjątkowo dużo błędów. Ale i tak dużo bardziej irytował mnie Evra, którego powrót za przeciwnikiem polega na truchcie zamiast sprincie. Przez to trzeba podwajać i któryś z napastników z rywali pozostaje nieobstawiony. Pozostawiliśmy drużynie Porto zdecydowanie za dużo miejsca i swobody, no i to się zemściło. Jesteśmy w ciemnej dupie i będzie ciężko w rewanżu. No, ale myślę, że damy radę, bo w sumie nie mam innego wyjścia.



