Co z tego jeśli w drugiej połowie już nie istnieli i na dobrą sprawę mogli nawet remisu na własnym boisku nie ugrać. Pierwsza część faktycznie dobra w ich wykonaniu, ale chyba nikt nie myślał, że to Arsenal ruszy to ataków od początku. Dobrze się broniliśmy, a to że wpadła taka bramka ... no cóż tylko złożyć ręce do oklasków, bo Senna przywalił aż miło.Logan pisze:A to co grała ŻŁP w 1 połowie to był kosmos.
Ja tam był jednak aż tak się nie podniecał. Zagraliśmy swoje i wyciągneliśmy z gorącego terenu dobry wynik, ale nie powiedziałbym, że zagraliśmy jakieś wielkie zawody. Widać było, że Samir po chorobie jeszcze nie jest w optymalnej dyspozycji. Theo także więcej chciał zrobić niż faktycznie mu się udawało na boisku. Jest jeszcze wiele do poprawy.Logan pisze:Podsumowując jestem pod wielkim wrażeniem gry naszego zespołu
Też się nad tym zastanawiałem. No ale reakcja arbitra była jednak stanowcza, więc może coś tam mówił o graniu na gwizdek. Fabregasa stać na takie akcje, chociaż mógł po prostu nie usłyszeć i tyle.Logan pisze:Co do bramki Cesca to może jest na sali sędzia?
Tak jak pisałem wcześniej - nie ma się co ekscytować. W Rzymie mogliśmy śmiało przegrać, bo Roma okazji trochę miała. Zresztą z tego co pamiętam zagraliśmy na Olimpico wielki piach, więc tym bardziej nie wiem skąd Twoje podniecenie.Logan pisze:Fajna drużyna nam się narodziła. W Rzymie pod ścianą, tu pod ścianą, a jednak wyszli z tego i dali radę.



