Naprawde zdumiewasz mnie coraz bardziej swoimi opiniami. Ciezko wytypowac co moze byc nastepne.Wilmore pisze:Fuzja Polonii z Groclinem - Polska się śmieje z oczywistych powodów.Ale fuzja Lecha z Amicą już ma być ok - kiedy jest wygodnie, to klub jest Lechem, a kiedy nie, to jest Amicą. A jako że od strony formalnej to Amica, więc w Polsce mamy Amicę Poznań. Lecha niestety już nie ma.
Cała Polska nie liczać Kielc, ktorzy sie ukryli po zdegradowaniu po czystych awansach.Marco_Van_Basten pisze:Cała Polska śmieje się z fuzji Lecha z Amicą. Wyjątkowo popieram clonera.
Ja tam fanatykiem Lecha nie jestem, kibicuje mu, jezdze na spotkania itp. Nie wiem co mogli zrobić kibice zeby nie doszło do fuzji. Raczej predzej czy pozniej musieliby sie z tym pogodzić. Bezsensowne akvje nic by nie dały. Jesli kotś mysli, że Slask nie został przejety przez Drzymale, bo kibicom sie to nie podobało to chyba ma powazne problemy z głowa. Ciesze sie, że wreszcie w Poznaniu sa pieniadze na klub, bo reszta juz była. Ciezko było czytać ciagle, że ktos musi odejsc bo nie ma pieniedzy, a władze wolały kraść i udawać dobroczyńców. Napewno jest lekkie rozczarowanie, że Lech gra na licencji Amici. Jednak to był mimo wszystko dobry transfer.
Zdumiewa mnei fakt, że w tak debilnej wymianie wzial udzial piwus, jeszcze z atakimi głupimi argumentami czy ripostami. KAzdy chyba wie jaka jest sytuacja prawna Lecha i nie wiem co to daje kibicom Legii czy Wisły, ze ciagle to musza przypominac czy nawet miec powod do dumy.
Co do Głowy i zachowania kibiców, to nie wiem, w Ekstraklasie gra moze 10-20 byłch zawodnikow Kolejorza i nie wiem dlaczego mieliby byc traktowani jako bozyszcze. Bardziej byłem zdziwiony a nawet rozgoryczony gwiazdami na Scherfchena kiedy ostro wszedł w Bosackiego, bo to był gosciu, ktore wielu szanuje w Poznaniu. Głowa to jest jeden z wielu bylych i to wszystko.
Jescze o Reksiu, nikt nie ma prawa go powiazywac czy oskarzac, bo nie wie jakie zarzuty dostal i wogole czy jest winny to taki szczegol.
Co do Smudy i niecheci kibiców. Smuda nie był ogromnie szanowany czy lubiany, ale to głownie przez zwolnienie Michniewicza i za to mu sie dostawało. Wogole na szacunek trzeba sobie zapracować.



