O czy wy w ogole gadacie. Faul? nie ma faulu? zacytuje Seedorfa z wywiady dla Wyborczej: " Nie moze byc tak, ze przez tydzien debatuje sie , czy byl karny, czy nie bylo, czy byl faul, czy nie bylo etc. Te nieustajace klotnie niczemu nie sluza. Mecz sie konczy, tego samego dnia wspominajmy i dyskutujmy. I wystarczy. Nazajutrz dajemy sobie spokoj".
Nie zachowujmy sie jak Szpaku, ktory na samym poczatku meczu dowiodl swojej ignorancji i znowu zaczal wspominac Webba i strasznie pokrzywdzony narod polski podczas Euro. ojej



