Tym bardziej, że to Francuzi, a nie jest tajemnicą jaki oni mają stosunek do Lance'a. Wydaje mi się że tym razem mocno przesadzają, bo to przecież tylko 20 minut. Zrozumiałbym jeśli kolarz na dobre unika kontroli, albo tak jak Kurczak podaje całkowicie inne miejsca pobytu, ale o karaniu zawodnika za wzięcia prysznica jeszcze nie słyszałem.czeher pisze:A jezeli oni uczepili sie go jak rzep psiego ogona to juz inna sprawa...
Od powrotu do peletonu Lance przeszedł takich kontroli pewnie na pęczki i co ... no właśnie nic i biedni Francuzi nie mogą się temu nadziwić.



