Nie odnoszę wrażenia, żeby obrona Chelsea grała słabo. W zasadzie tylko przy golu Kuyta mogli lepiej pokryć. Rykoszet, faul i błąd bramkarza raczej nie można zaliczyć do błędów obrony. Lampard przez cały mecz raczej niewidoczny a 2 ładne brameczki zaaplikował. Nie wiem jak to wygląda na codzień, ale dzisiaj Chelsea znakomicie biła wolne i to nie tylko Alex, ale również Ballack i Drogba. Samobój Reiny fajny



