Meczyk masakra - sytuacja zmienna jak w kalejdoskopie, niestety bez awansu, ale brawa się należą. Wychodzi na to że awans ustawiły dwa stałe fragmenty Ivanovica - szkoda. Teraz pozostaje grać swoje i liczyć na to, że United w końcu przegrają.
piotrcies - chciałeś napisać " gdy LFC wyszedł na prowadzenie 4:3"
Pozdro
YNWA



