Wczoraj Kalinowski na N-ce naprawdę słabiutko po 30 minutach wyłączyłem komentarz. "Henry napewno jest rozczarowany swoją pozycją w Barcelonie, chciałby grać dużo więcej, tymczasem bardzo często ogląda mecze z ławki rezerwowych" - coś takiego. Albo: "W ostatnim meczu ligowym Barcelona mogła dziękować sędziemu, który nie uznał dwóch bramek dla rywali i nie podyktował dwóch ewidentnych rzutów karnych, całe szczęście, że w LM sędziowie są obiektywni". A Liverpool komentatorzy podsumowali krótko: "(...) Rozegrał dobry mecz w tym meczu"...



