Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 16 kwie 2009, 0:12

Mnie się nasza postawa dzisiaj podobała. Pyk brameczka na początek i potem kontrola spotkania . Było kilka momentów w których Porto przycisnęło, ale tak naprawdę poza ta akcją w której Lisandro został sam w polu karnym i zbyt lekko uderzył nic nie stworzyli. Rio i Vida znowu wymietli 8)
Słabszy mecz Roo, tak jak pisałem, zdecydowanie lepiej spisuje się na lewym skrzydle, a nie na prawym. Ale grał tam by asekurować O'Shea, przed wejściami tego Sisoko(nie pamiętam jak się to pisze :D ), z którego notabane dobry grajek. Ronaldo zagrał świetnie zawody i jak napisał Red to on walnie przyczynił się do naszego awansu, chyba piłki nie stracił, piękna bramka, kilka niezłych rajdów, dobre przetrzymywanie piłki i na koniec świetny strzał.
Berbatov często nie potrzebnie zwalniał grę, bardziej mi pasuję w takim meczu na tej pozycji Giggs, który również potrafi ruszyć z piłką czego Bułgar nie zrobi.Giggsy, Anderson i Carrick zrobili swoje, zresztą podobnie jak i Pat i O'Shea. Po tym co ostatnio prezentowaliśmy jestem mile zaskoczony i mam nadzieję, że już będzie tylko lepiej.

PS. Ten wkleja jakies cytaty jakiegoś dzieciaka, a ja tylko przypominam, że tutaj na forum, ludzie z ogromnym stażem pisali, że ograliśmy w tamtym roku Barce dlatego, bo jej się nie chciało grać i nam dali :haha:

PS2. Zdaje mi się, że Fieldy żartował z tym...on raczej nie jest z tych, którzy wierzą w mit Ronaldo zawalającego najważniejsze spotkania :lol:

Wróć do „Anglia”