Akurat nominacja Edwina nie powinna budzić zastrzeżeń bo jak wielka nie byłaby zasługa obrony w tym rekordzie to jednak w historii zapisał się Holender a swoją świetną postawą na przestrzeni lat zdecydowanie zapracował na chociażby nominację.
Torresowi nominacja też się należała. Może nie jest najlepszym piłkarzem świata i zdarzały mu się mecze, w których nie błyszczał ale na pewno bardziej zasłużył na nominację W TYM SEZONIE niż Ferdinand czy Giggs. Podobnie ma się sprawa z Lampardem. Anelka błyszczał głównie na początku, odkąd pojawił się Guus wyraźnie przygasł ale jego obecność też by mnie nie zdziwiła.



