http://www.weszlo.com/blog/10Ronaldo, czyli fenomen
Pytanie wraca co tydzień – kto jest najlepszym piłkarzem świata? Fachowcy prześcigają się w opiniach, a ja zupełnie nie wiem, dlaczego. Nie rozumiem, jak można mieć jakiekolwiek wątpliwości. Przecież to takie oczywiste, takie bezdyskusyjne. Cristiano Ronaldo. Tylko on. Do czasu zakończenia przez niego kariery powinno się zawiesić przyznawanie Złotej Piłki. Po co ta szopka? Po co udawanie, że komukolwiek innemu ta nagroda się należy?
Oczywiście, kontrakandydatów jest kilku. Xavi z dobrym podaniem prostopadłym i pracowitością. Ale to nie ta półka. Kaka ze swoją inteligencją, ale ostatnio nie gra tak dobrze, podobnie jak cały Milan. Torres – dobry, silny, skuteczny. Niekonwencjonalny Ibrahimović, któremu Inter będzie za chwilę zawdzięczał mistrzostwo Włoch. Messi, wspaniały drybler, szybki, przebojowy, skuteczny…
Ale żaden z nich nie może się równać z Ronaldo. Żaden. W tamtym sezonie licząc Premiership i Ligę Mistrzów, zdobył 39 goli w 45 meczach. Sięgnął po mistrzostwo Anglii i Puchar Europy. Teraz ma zamiar te trofea zgarnąć ponownie. Mówiono, że Porto u siebie z Anglikami nie przegrywa, ale Ronaldo stwierdził, że nie interesuje go historia, bo zamierza po prostu zrobić swoje. I zrobił. Jego wszechstronność oszałamia – strzela z gry, z rzutów wolnych, karnych, lewą i prawą nogą, głową, z dowolnej odległości. Może dorzucić, może ściąć do środka i uderzyć, do tego ten drybling…
Jeśli jest na świecie ktoś, kogo można uznać za piłkarza kompletnego, to tylko jego. Czasami zarzuca się mu, że ma za dużo strat. Ale przy takim tempie gry, przy tak ostro grających obrońcach i przy tak często podejmowanym ryzyku to zupełnie normalne.
Może was zaskoczę – nie sądzę, by było nadużyciem stwierdzenie, że Cristiano Ronaldo to najlepszy piłkarz w historii futbolu. Przynajmniej ja lepszego nie widziałem, Maradonę wliczając.
Zdaje mi sie, że to najbardziej zaślepiony fan MU na świecie



