No cóż, gratulacje za naprawdę idiotyczny "dowcip" z "prawdziwym dyngusem". Ja zawsze słyszałem, że prawdziwy dyngus polega na oblewaniu lasek a nie moherowe babki na mszy. Naprawde genialne
A jak to inaczej nazwać "krejzolu"unicef pisze:a nie wypisywać jakieś farmazony o dowartościowywaniu się. ;]



