Re: Derby D'Italia - Bój o Italie !

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Derby D'Italia - Bój o Italie !

Post autor: maestro » 18 kwie 2009, 22:59

Wynik lepszy niż gra- można spokojnie powiedzieć w przypadku Juve. Nie zasłużyliśmy na wygraną, nawet remis nie odzwierciedla tego, co się działo na boisku. Juve można pochwalić za pierwsze 30-35 minut i za walkę w końcówce mimo czerwonej kartki. Nie mam pojęcia co musi zrobić Giovinco, żeby przekonać do siebie Ranieriego. On chyba jest teraz naszym najlepszym piłkarzem, kilka dobrych meczy z rzędu, a dziś na ławce :roll: Gdyby nasi boczni obrońcy potrafili dośrodkowywać, mielibyśmy o połowę więcej sytuacji bramkowych. Na początku graliśmy dobrze, piłką, dokładie, próbowaliśmy się utrzymywać. Późniejcoś pękło, niedokładna, chaotyczna gra. Jak zwykle wkuwiały dłuuugie piłki z pominięciem pomocy. Nie wiem po uj takie granie ale bluzgi sie cisną na usta, jak widzę przez cały sezon długie piłki od obrońców do nikogo. Od 2 lat przekonujemy się, że to nie wychodzi, Ranieri nie potrafi wybić piłkarzom z głowy tego nawyku. Potrafimy przecież grać piłką, kombinacyjnie i szybko, zdarzało się w tym sezonie, zdarzyło się dziś przez pierwsze 30 min. Inter nie grał jakoś porywająco ale jednak lepiej. W II połowie to Inter przeważał, stwarzał sytuacje, utrzymywał się przy piłce, a nasi gdy tylko ją odzyskiwali, to zaraz znów się jej pozbywali. Czyli graliśmy swoje. Nedved był do zmiany, wejście Giovinco ożywiło lekko gre kombinacyjną, jak zwykle z resztą, dlatego powinien wejść wcześniej, a nie na 10 min. Jeśli któryś z napastników byłdo zmiany, to nie Del Piero, a anonimowy przez cały mecz Iaquinta. Alex nie zagrał wielkich zawodów ale przynajmniej coś próbował, posłał kilka prostopadłych piłek, próbował dośrodkowywać czy strzelać z dystansu. Iaquinta kompletnie niewidoczny ale i nie dostawał za dobrych piłek trzeba przyznać. W obronie dobrze dziś Kielon, skutecznie powstrzymywał Zlatana. Pozytywnie dla mnie też Molinaro, który wystrzegł się błędów, szarpnął kilka razy do przodu i bardzo dobrze też pilnował Balotalliego, poza jedną sytuacją, która też bardziej była winą środkowych obrońców. Oczywiście stałe błędy- dośrodkowania w trybuny. Grygera słaaabo, dużo zmarnowanych dośrodkowań też, troche jeździec bez głowy, ratuje go bramka. Pomoc cóż, rezerwowa niemal w całości (może poza Nedvedem ale on też nie zasługuje teraz na pierwszy skład). Głupie zachowanie Tiago aczkolwiek czerwień dla mnie na wyrost, przez cały mecz grał czysto, a wcześniej widzieliśmy brutalniejsze zagrania (chociażby łokciowe pojedynki Kielon-Zlatan), któe mogły zasługiwać na kartki ale imo sędzia mógłpokazać żółtą. Pewnie zaważyło to, że chwile wcześniej Tiago podciął też Muntariego (?). Marchionni bez rewelaci, powinien wykorzystać przynajmniej jedną okazję, na początku sam na sam, później w końcówce za daleko wypuścił piłke i JC dobrze interweniował. Atak jak już wcześniej wspominałem, Iaquinta anonimowy i Del Piero próbujący ale niewiele z tego próbowani wynikało. Warto oczywiście wspomnieć Buffona, który uratował dziś ten remis i uchoronił Juve od blamażu i pośmiewiska. 2 świetne interwencje, zwłaszcza ta obrona strzału Dekiego- mistrzostwo świata.

Dużo narzekać można na gre Juve, sędzia popełnił pare drobnych błędów w obie strony imo. Gdyby troche powypominać, to dla mnie czerwień na wyrost, przed bramką dla Interu bodaj Chiellini popchnięty w plecy ( :lol: ) i można tam było odgwizdać faul ale żeby nie były tylko na Juve, to imo karny na Zlatanie spokojnie mógłby zostać odgwizdany, także Grygera brzydko faulował Mario, na żółtą kartke zdecydowanie, sędzia puścił grę. Błędy rozdawał mniej więcej po równo ale też bardzo ciężko sędziuje się taki mecz. Jeśli do kogoś mogę mieć pretensje, to tylko do nieporadności Juve.

Może to i szkoda, że nie przegraliśmy, bo może to by bardziej dało do myślenia naszemu zarządowy, że naprawdę trzeba się wzmacniać, a nie pitolić obiecanki cacanki i później sprowadzać Almironów. Moja ocena może nieco krytyczna ale z przebiegu meczu, Inter był lepszy, lepiej opanowany, nie rzucali się do ataku i spokojnie wyczekali na swój jeden jedyny moment. Poza tym gra Interistów dużo bardziej dokładna, poukładana, szybsza, z pierwszej piłki, u nas to wszystko dziś szwankowało. Aczkolwiek brawa za gre do końca i bramkę wyrównującą w doliczonym czasie gry.

Wróć do „Włochy”