Re: Derby D'Italia - Bój o Italie !

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Derby D'Italia - Bój o Italie !

Post autor: (L)oczkerson » 18 kwie 2009, 23:28

Wynik lepszy niż gra- można spokojnie powiedzieć w przypadku Juve
dokładnie, ale niczego innego się nie spodziewałem, gdy zobaczyłem w jakim personalnym squadzie wybiegła nasza pomoc. Niestety, ale JUVE w pomocy z Camorem, Sissoko, Marchisio i Giovinco a JUVE z Marchionnim, Tiago, Poulsenem i Nedvedem to dwie różne drużyny. W zasadzie tylko Nedvdedovi można odchaczyć 1 bardzo dobre prostopadłe podnie i Tiago wybitą piłkę z lini. Beznadzieja na całej lini. Marchionni jak zwykle zasuwał bez głowy i nie potrafił zachować się w najprostrzych sytuacjach, Poulsen tylko faulował, tak zawsze spóźniony i poza akcją, Tiago podobnie. Przez to JUVE był mocno chaotyczny, nierówny, może i w pierwszej połowie utrzymywał się przy piłce i zepchnął rywala, ale nic z tego nie wynikało. Atak niewiele potrafil zdziałać, Iaquinta, który miał robić ścianę i zbijać piłki na wchodzących graczy był świetnie pilnowany i... niebardzo do kogo miał odgrywać. W konsekwencji całkowicie anonimowe spotkanie. Nie urywał się nie powalczył tyle co zazwyczaj, nie doszedł do gorźnych główek czy jakiejś szybszej wymiany co zazwyczaj mu wychodzi. Del Piero, bez fajerwerków, ale pojedyncze piłki potrafił posłać. Tyle że ciągnąć naszej gry nie jest w stanie.
W obronie w zasadzie słowa krytyki należą się tylko Legro, Grygera się nastarał w ofensywie i fajnie żę chociaż go tam było widać, do tego gol, Chiellini dokładny w kryciu Zlatana i ogólnie mecz z tych "typowych" dla niego a nie z tych ostatnich, Molinaro dokładny w odbiorze, nawiązał fizycznie rywalizacaje z atletycznym Mario czy Zlatanem.... Legro tymczasem dał szanse Balotelliemu przewalając się zanim Mario coś jeszcze zrobił, złapał kartkę i głupio faulował. Dał pretekst sędziemu do karnego (choć to nie była jakaś niesamowicie kontrowersyjna sytuacja). Ogólnie chaotyczny.

Zdecydowanie najlepszy był Buffon. Zajebiście że pokazał dziś taką klasę :mrgreen: Fajnie teżże powalczyli w końcówce i odebrali punkt, tak wielu powodów do zadowolenia nie ma...

Odnośnie Interu to imponowali tym co zwykle, dyscypliną taktyczną, organizacją obrony, pewnością siebie, dokładnością, wyprowadzili zawodową kontrę na bramkę gdzie wykożystali swój najlepszy okres, nie dawali się zaskoczyć. Tylko ten stracony gol, niszczy wszystko bo o ile mecz był wyrównany i można powiedzieć że może nawet słuszny to mimo wszystko Inter był dziś zespołem lepszym, trochę bardziej poukładanym (różnica w klasie pomocy? :think: ) Fajnie się oglądało Balotelliego, który dziś naprawdę zagrał jedno z lepszych spotkań w ostatnim czasie.

Mecz z całą pewnością szałowy nie byl i bynajmniej nie był doskonałą reklamówką Serie A, toczącą się w świetnym tempie gdzie oba zespoły pokazują wielką formę jak to w każdym meczu wmawia wszystkim pokręcony Milko, ale źle też nie było.

Wróć do „Włochy”