Według mnie najgorszy mecz pary Gago-Lass, zwłaszcza w pierwszej połowie. Spokojnie można było strzelić drugą bramkę na 2-0 i mieć spokój, a nie drżeć o wynik do końca. Dużo niecelnych podań, dużo strat... Chyba nikt nie zasługuje na jakieś specjalne wyróżnienie, może poza Marcelo, który poza golem zaprezentwał się tak jak tego od niego oczekiwałem. Ramos też dobrze, ale nieskutecznie.



