a jak może jeden słabszy mecz, gdzie defensywa była rozbita decydować o przyszłosci bramkarza ?Magnum pisze:Jak sądzicie panowie, czy ten dzisiejszy mecz zaważy powaznie na przyszłości Fabiana w Arsenalu czy niekoniecznie?
1. Póki co mamy tylko Fabiana, więc musi grać
2. Wenger nie ściągnie innego bramkarza, bo kasy mało a na inne pozycje mamy zapotrzebowanie.
ale umówmy się ... co Denilson mógł zrobić w rywalizacji z Lampardem, Ballackiem, czy Essienem, którzy nie dosyć, że przewyższają go o klasę [ile klas to już zostawiam bez komentarza] to jeszcze kapitalnie współpracują ze sobą.Duch pisze:Widać nie oglądałeś meczu zbyt dokładnie. Denilson w środku pola przecież nie istniał, ani jeśli mówimy o poczynaniach ofensywnych, ani w defensywie. Zreszta już pisałem, że taki Lampard, Ballack czy Essien robili z nim co chcieli.
Najlepiej naszą bezradność w pomocy było widać, jak Cesc rozgrywał piłkę w obronie
A ja mówiłem, że Wenger może chcieć odpuścić. Niby mówi, że Song dużo grał i nie chciał go przemęczać, ale taki Arshavin przecież gra raz na tydzień, więc przemęczony raczej nie jest. Nasri grype już chyba przeszedł i odpoczywał 2, czy 3 mecze, więc w czym problem ?Duch pisze:Jak dla mnie to dzisiejszy mecz zajebał Wenger już samym ogłoszeniem składu.
Późne zmiany, tak jak zresztą było pewne przeprowadził, by w razie dogrywki mieć opcje. Najpierw trzeba dojść do dogrywki
Mówi też, że Fabian się wini za utratę goli [nie dziwie się - onet napisał, że pry drugim golu Polak nie miał nic do powiedzenia
No i na koniec ... Robina zmienił, bo kontuzja mu się odnowiła. Zajebiście.



