Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 19 kwie 2009, 8:03

Magnum pisze:Jak sądzicie panowie, czy ten dzisiejszy mecz zaważy powaznie na przyszłości Fabiana w Arsenalu czy niekoniecznie?
a jak może jeden słabszy mecz, gdzie defensywa była rozbita decydować o przyszłosci bramkarza ?

1. Póki co mamy tylko Fabiana, więc musi grać
2. Wenger nie ściągnie innego bramkarza, bo kasy mało a na inne pozycje mamy zapotrzebowanie.
Duch pisze:Widać nie oglądałeś meczu zbyt dokładnie. Denilson w środku pola przecież nie istniał, ani jeśli mówimy o poczynaniach ofensywnych, ani w defensywie. Zreszta już pisałem, że taki Lampard, Ballack czy Essien robili z nim co chcieli.
ale umówmy się ... co Denilson mógł zrobić w rywalizacji z Lampardem, Ballackiem, czy Essienem, którzy nie dosyć, że przewyższają go o klasę [ile klas to już zostawiam bez komentarza] to jeszcze kapitalnie współpracują ze sobą.

Najlepiej naszą bezradność w pomocy było widać, jak Cesc rozgrywał piłkę w obronie :roll:

Duch pisze:Jak dla mnie to dzisiejszy mecz zajebał Wenger już samym ogłoszeniem składu.
A ja mówiłem, że Wenger może chcieć odpuścić. Niby mówi, że Song dużo grał i nie chciał go przemęczać, ale taki Arshavin przecież gra raz na tydzień, więc przemęczony raczej nie jest. Nasri grype już chyba przeszedł i odpoczywał 2, czy 3 mecze, więc w czym problem ?

Późne zmiany, tak jak zresztą było pewne przeprowadził, by w razie dogrywki mieć opcje. Najpierw trzeba dojść do dogrywki :lol:

Mówi też, że Fabian się wini za utratę goli [nie dziwie się - onet napisał, że pry drugim golu Polak nie miał nic do powiedzenia :lol2: - nawet po takim meczu muszą pompować balon :roll: ], oby tylko nie winił się za długo, bo przed nami cieżkie mecze.

No i na koniec ... Robina zmienił, bo kontuzja mu się odnowiła. Zajebiście.

Wróć do „Anglia”