Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

gunjah
Junior
Junior
Posty: 11
Rejestracja: 20 sty 2009, 17:53
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: gunjah » 19 kwie 2009, 9:42

RealFan pisze:mialem sobie dzisiaj mecz barcelony odposcic calkowicie. ale po pierwszej polowie sie naczytalem ile to mieliscie swietnych okazji, wiec sie skusilem na druga czesc. a tu zonk. druga polowa byla bardzo slaba.
Ano faktycznie, przerazliwie slaba ta druga polowa byla. Pomijam totalna dominacje na boisku - Getafe poza jedna wrzutke na afere nie istnialo. A po stronie Barcelony nieuznany prawidlowo zdobyty gol, odgwizdany spalony Messiego gdy wychodzil na czysta pozycje. Dwie sytuacje Eto`o - jedna w slupek a druga minimalnie niecelna. Mysle ze sytuacjami moznaby spokojnie obdzielic kilka spotkan Realu :]
sedzia rzeczywiscie nie mial dzisiaj najlepszego dnia, ale komentarza na bo sa bardzo fajne. mozna sobie humor poprawic (po tym jak zostal nadszarpniety przez to, ze znow wygraliscie), gdy wszyscy pisza tylko o panu z gwizdkiem :lol: w druga strone dobre bylo miedzy innymi doliczenie trzech minut i skonczenie meczu przed uplywem tego czasu, mimo ze eto'o schodzil z boiska dobre 45 sekund w czasie doliczonym :o
:boruta: rozbawiasz mnie człowieku, doliczenie trzech minut to najwieksze złodziejstwo jakie widziałem na oczy - Getafe gniotło i gniotło i było bliskie wyrownania, ale zly sedzia za szybko skonczyl mecz. Do tego w momencie w ktorym pilkarze Barcelony stlamszeni przez dazace do wyrownania Getafe wychodzili z akcja z ktorej moglo cos wyniknac.

Wróć do „Hiszpania”