Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: Logan » 19 kwie 2009, 12:33

Wenger nie odpuścił meczu. Ktoś musiał zatrzymać Ballacka, Lamparda i Essiena. Chyba nie myślicie że Arszawin powstrzymywałby ataki Franka, czy Michela i do tego miażdżył swoimi warunkami fizycznymi Ivanovicia :glass: Gdyby Andrzej grał, cała odpowiedzialność spadłaby na Cesca i Denilsona. Zamiast niego zagrał Diaby, który odciążył Fabregasa od zadań defensywnych, przez co Hiszpan mógł w większym stopniu skupić się na rozgrywaniu (co wyszło mu nie ukrywajmy - mocno średnio). Trzeba było bardziej zabezpieczyć środek (Robin na lewym skrzydle, Diaby w środku i właściwie 4-5-1).
Song grał ostatnio regularnie po 90' co trzy dni, także np ja spodziewałem się że nie wystąpi.

Ewentualnie można się było zastanowić czy w pomocy nie powinien grać Nasri, zamiast Diaby'ego albo Denilsona... Może trzeba było wyjść z Samirem, ale teraz to sobie można pogdybać.

Pierwszą bramkę zawalił Eboue, ja do Fabiana nie mam tu aż takich pretensji. Silny strzał między nogami Iworczyka tuż przy złupku, do tego po ziemi, to ciezko wyciągnąć, a długiego słupka też musiał pilnować. Eboue wyraźnie przysnął.
A druga bramka to hehe, Wenger dobrze wie, że potrzeba tej druzynie szybkiego i sprawnego stopera. Co najmniej jednego :P
Faktycznie byłoby to nie fair, ale w tej sytuacji jak Duch pisał, najlepiej byłoby ściąć Drogbę równo z ziemią. Ale my gramy fair 8)

Diaby zagrał słabo. Kilka przechwytów, jeden efektowny rajd to niestety za mało.
Denilson miał znakomitą 1 połowę, gdzie był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku. W 2 kompletnie się posypał, a kulminacją był moment w którym chciał bić sędziego :lol:

Obrona solidnie, nie wyglądało to źle. Gibbs :D Chłopak gra bez kompleksów, łapie straty, myli się ale i tak się nie zraża i idzie do przodu. Umie się znaleźć i dobrze czyta grę i dzięki temu zanotował fajną asystę.

Adebayor zagrał centralną padakę i dla mnie jego występ był co najwyżej na poziomie Diaby'ego.

Fabiański był mocno zdenerwowany występem, ale poza wyjsciem w pierwszych minutach i powtórki z Wigan, katastrofalnych błędów nie popełnił.
Ostatnio zmieniony 19 kwie 2009, 12:53 przez Logan, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Anglia”