Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Cris7 » 19 kwie 2009, 21:15

Kur wa. Mogliśmy to wygrać w regulminowym czasie gry. A tak w dogrywce to już Everton był drużyną lepszą. No, a w karnych jak wiadomo trzeba mieć też trochę szczęścia, którego nam ewidentnie zabrakło, a dużo więcej miał go Howard. Wystarczyłoby, że Berbatov kilkadziesiąt centymetrów wyżej podniósł piłkę. Ale nie ma co gdybać. Przegraliśmy i trudno. Wszyscy marzyliśmy o zwycięstwach na wszystkich frontach, ale wiedzieliśmy też, że jest to misja niemal niemożliwa.
Zgodzę się z Kamilem, że teraz najważniejsze to wygrać w PL. I na tym powinniśmy się przede wszystkim skupić, abyśmy przypadkiem nie zostali na koniec sezonu z marnym Carling Cup i KMŚ, bo np. rzucimy wszystkie siły na Champions League.

Tak jak przedmówcy przyklasnę dziś młodym graczom i też myślę, że tu na szczególne wyróżnienie zasługuje Welbeck. Był niesamowicie aktywny, dużo biegał, mało tracił i był naszą siłą napędową. Macheda miał dziś zupełnie inne zadania, więc trudno ich porównywać, czy psioczyć na młodego Włocha. Pozostaje cieszyć się, że rozwijają się w dobrym kierunku. Podobnie jak bracia Da Silva(szkoda Fabio, bo chyba mięsień nie wytrzymał-tak przynajmniej mi to wyglądało) i Gibson, który nie po raz pierwszy udowodnił, że ma niezłą parę w nodze i głowę na karku.

Wróć do „Anglia”