Poza tym wtedy też nie powalali na początku stylem, tylko byli skuteczni. Później nadszedł Szul.
Wisła w tym sezonie naprawdę dobrze grała w el. LM i UEFA. Trafili na Tottenham, z takim rywalem i ten papierowy kolos Lech by nic nie zdziałał. A oni powalczyli i grali naprawdę dobrze. Jestem przed przyszłym sezonem optymistą, o ile tylko Legia nie zdobędzie tytułu. Do tego trzeba jeszcze spojrzeć nie tylko na aspekt sportowy, ale i współczynniki - o czym mądrze wspomniał Bienias.



