Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 20 kwie 2009, 11:03

Szkoda tego meczu, na tak późnym etapie odpadanie z tych rozgrywek boli ale pocieszeniem była postawa naszej młodzieży. Chyba tylko Gibson odstawał IMO. Reszta zagrała bardzo dobre zawody z tak silną drużyną jak Everton.

Nie będę pisał na temat gry Berbatova ale karny żałosny. Wściekłem się strasznie jak to zobaczyłem. Pewnie jakby trafił to wszyscy bylibyśmy wniebowzięci sposobem w jaki ośmieszyłby Howarda ale w tym wypadku po prostu brak słów. To była bezsensowna, niepotrzebna nonszalancja, która w pewnym sensie kosztowała nas awans. Na takie zagrania można się decydować jeżeli jest się pewnym ich wykonania. A karny Rio wykonany po prostu źle. Szkoda, że Tevez nie zaczynał, zazwyczaj jak on strzelał pierwszy to wygrywaliśmy :) Tym bardziej szkoda tego awansu bo finał z Chelsea mógł być ostatnią szansą dla kilku z tych chłopaków do pokazania się w tym sezonie. A postawą we wczorajszym meczu zasłużyli sobie na to. Zabrakło mi Possebona, chciałem go zobaczyć w starciu z taką drużyną jak Everton.

Co do Fostera to ja akurat nie jestem przekonany czy jest lepszym bramkarzem od Kuszczaka. Jak dla mnie są na podobnym poziomie, obawiam się, że zbyt niskim na pierwszego bramkarza United. Wczoraj Foster poza jedną fajną interwencją wcale nie błyszczał a broniąc w lidze z Sunderlandem zawalił bramę. Wydaje mi się, że gdyby w spotkaniach, w których bronił Ben grałby Kuszczak nie odczuwalibyśmy wielkiej różnicy.

Wróć do „Anglia”