Lol pińcet z gościa, który miał nie wystąpić już w tej rundzie, a wrócił do treningów po 3 tygodniachAndrys_FCB pisze:To co robił krakowski prawie 'international level' - Brożek, warte wyśmiania.
A Wisła, którą już wszyscy skreślali, dalej jest w czubie i nie traci dystansu. Co prawda to dopiero pierwsza wygrana na wyjeździe w tej rundzie, ale coś drgnęło w tej drużynie. Pawełek pierwszy raz od roku uratował dupę, w następnym meczu może nawet gola strzeli jakiś napastnik :boje sie:. Gdyby Legia zremisowała z Lechem, to wtedy wszystko w jej rękach. Nieźle, jak na zespół, który ma moim zdaniem tylko trzech naprawdę dobrych zawodników. Wychodzi na to, że to co miało być największą bolączką Wisły, wg ekspertów, czyli brak ławki rezerwowych, okazało się jej największą siłą. Naprawdę wyrównana kadra (na tyle, że Beto, Jirsak, czy Niedzielan nawet nie mają ostatnio okazji wejść z ławki) i kupa średnich zawodników, którzy na zmianę mają przebłyski dobrej gry, nawet pomimo kilku żenujących wtop (Chorzów,Wrocław, Bytom, Bełchatów), daje jeszcze nadzieję. Warunki sprzyjające mistrzostwu? Legia dalej będzie grała na pół gwizdka, namaszczony na mistrza w październiku Lech przestanie strzelać w końcówkach, a Wisła będzie miała dobry finisz - to byłaby idealna sytuacja. No i zapeszyłem
PS. Wszyscy mieli dosyć mistrzostw w Krakowie, chcieli bardziej wyrównanej ligi, większych emocji, to mają. Wszyscy zadowoleni, a poziom leci w dół. 4 zespoły wleką się po mistrzostwo, koło 3 ma pewne miejsce w środku tabeli, a reszta walczy o utrzymanie. Chyba lepszy był zdecydowany mistrz, niż powtórka z sytuacji, gdzie w pucharach grało Zagłębie Lubin, GKS Bełchatów i Legia Warszawa.



