Problem polega przede wszystkim na tym, ze dziennikarze prasowi pojawiaja sie regularnie w radiu i TV. Dziennikarze maja duza wieksza kase i do tego mozliwosc wypowiedzi na zywo, na innych nosnikach, niz papier. A pozniej w prasie pisza to samo, co mowili dzien wczesniej...co moga wiecej dodac? nic.
Ktos tu cytowal "Chlopakow". To wszystko prawda. Ludzie chca czytac, ze Boruc pali, Korzeniowski maca Domachowska, a MIchalczewski sie rozwodzi.
Co do gazety stricte taktycznej, to jest to nawet niezly pomysl. Ale chyba nie jako oddzielne czasopismo. Moze wrzucic do miesiecznika dzial "taktyka", "prosto z murawy" czy jakos to inaczej ujac...tylko,ze kto moglby to robic? Gmoch? Engel? Bodzio Kaczmarek? wszedzie Ci sami eksperci, a co jeden to gorszy. Wszystko tez zalezy do kogo pismo mialoby byc kierowane? nie stoi na przeszkodzie, zeby takie pismo powstalo wlasnie dla tej garstki zapalencow. Dlaczego nie? Z tym,ze mogloby sie nie zwrocic i po niedlugim czasie znikniecie z rynku.



