Krytyka jest wskazana, ale obiektywna i z rozsądkiem. Po prostu trzeba wyczuć granicę... Piłkarz to takie stworzenie, że zazwyczaj po dość ostrej zjebce w prasie potrafi się obrazić na media. Taki niestety los dziennikarza, ale przecież nie można pisać po każdym meczu, że było bosko, jak ktoś dawał ciała po maksie.marrecki14 pisze:Widze, ze masz niezle wtykiTroche zal mi tej kobiety, ze tyle czasu traci na jeden temat, no ale to juz jej brocha
Ten brak krytyki i wchodzenie do d*py to to jakby odwrotność wyssanej z palca krytyki,szukania sensacji. Ciekawe ilu takich ludzi pisuje w gazetach?
Najbardziej mnie irytuje fakt, że tak naprawdę na palcach jednej ręki można policzyć w prasie artykuły np o takich klubach jak Newcastle, Napoli lub nawet Marsylia. Jak jakiś klub robi wynik to coś na jego temat się pojawia. A tak to w kółko Manchester, Milan, Real, Barca i reszta z czołowki. A o średniakach się zapomina. I te bezsensowne raporty ile kto zarobił, kto najwięcej czerpie z praw TV itp i itd...



