Po pierwsze kolego, to wzmianka na temat GW nie była moja.Wilmore pisze:Przyczepiłem się do Ciebie tylko ze względu na wzmiankę o GW, bo irytują mnie najazdy na nich bez powodu, przez ludzi, którzy nie rozumieją tych tekstów, i krytyka obiektywizmu w ich tekstach przez ludzi dostrzegających tylko jedną stronę, skrajnych radykałów jednej opcji.
Nie musisz mnie szanować. Tu jestem anonimowy i możesz sobie pisać o mnie co chcesz, a ja mogę mówić kogo kocham... To mi nie przeszkadza w pracy, bo to mój zawód i staram się go wykonywać tak jak mnie nauczono, bo praktykę pobieram od ludzi, którzy są mistrzami w swoim fachu. Jak widzisz nie chwalę się, bo nie sypię nazwiskami i kogo ja tam znam. To że piszę o Legii i o Polonii to nie znaczy, że nie mogę sympatyzować z jakimś klubem. Przestań wreszcie udowadniać jaki to jesteś idealny, bo jak widzę wmuszasz na siłę ludziom swoje poglądy. Nie próbuj być zbawcą całego świata, bo taki jeszcze się nie znalazł.Wilmore pisze:Nie mam większego szacunku dla dziennikarza sportowego, który chwali się tym, że potrafi napisać ciepłe słowa o rywalu zza miedzy. Obiektywizm dla dziennikarza to żaden powód do chwały.
W tej kwestii doping ma tu taki wpływ na decyzję jak Ty na rozmnażanie pingwinów w dobie efektu cieplarnianego...Wilmore pisze:Skoro robisz z siebie takiego profesjonalistę, to spytaj piłkarzy, czy wolą grać z dopingiem jak na Lechu, czy za X razy większe pieniądze z dopingiem jak w Anglii.
Przeczytaj swoje pytanie i sam zastanów się czy ma ono jakikolwiek sens.
P.S. Jakbym był nieobiektywny i pisał źle o KSP, bo od małego na (L) chodziłem, to bym nie był profesjonalistą. TAK, masz rację jestem profesjonalistą...
A czemu mnie nie szanujesz? Bo jestem kibicem Legii i w zarazem dziennikarzem? Czy wg Ciebie powinienem pisać źle o Polonii w takim wypadku?



