Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

red85

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: red85 » 21 kwie 2009, 23:03

Co za mecz. Roiło się od niespodziewanych zwrotów akcji, fatalnych błędów i padały na dodatek piękne bramki :D Na dobrą sprawę w moim mniemaniu to gospodarze bardziej zasłużyli na zwycięstwo, ale szczególnie nie martwi mnie fakt, że do tego nie doszło :lol: W Arsenalu koszmarnie zagrała linia obrony. Jedynym chyba graczem, który jako tako zagrał był...Tweety. Z Gibbsa będą ludzie, podoba mi się ten zawodnik, ale dzisiaj nie ustrzegł się paru baboli. O Toure i Sagni to w ogóle szkoda gadać. Cesc? Załośnie. Na uznanie w moim mniemaniu zasłużyli jedynie Nasri, SOng oraz rzecz jasna Arshavin. Co za mecz tego gracza :boje się:

Mecz sezonu? Zależy jak na to patrzeć. Pod względem sportowym to nie był kosmiczny mecz - błędów po jednej i drugiej stronie było całkiem sporo.

Wróć do „Anglia”