Nieprawdopodobny! Niewiarygony mecz!
Czegoś takiego daaaawno nie widziałem
Arshavin nieprawodpodobny. 4 gole i w dodatku z wyjętkiem 3 każda to perfekcyjnie wykończony strzał.
Z drugiej strony fantastyczne zawody Torresa i Benayouna, którzy siali popłoch w kompletnie zagubionej defensywie Arsenalu. Szkoda że Sagna, Silvestre czy Kolo zagrali tak słabo bo Fabiański nie zasłużył na 4 bramki. Grał dobrze, może nie fantastycznie, ale miał sporo udanych interwencji na wysokim poziomie.
W LFC jak zwykle pasja gry i walka do końca. Zaskakująca tylko postawa w obronie gdzie 3 koszmarne błędy kosztowały za każdym razem gola. To przez to stracili punkty bo przewagę mieli przygniatającą.


