Emocje i trzy z czterech bramek Andrzeja podarowane przez Liverpoolczyków. Trudno, świetny poziom drużyny, ogromne zaangażowanie i mimo straty tylu bramek iście mistrzowska gra. Boje się, że ManU grając jak zwykle swoją "kupę" odskoczy, chociaż liczę na Petera i spółkę. W końcu w tym sezonie mistrz Anglii powinien grać chociaż minimalnie atrakcyjnie.
Liczę, że Arsenal powalczy z United o zwycięzstwa w Lidze Mistrzów, a zwłaszcza w lidze.
Pozdro



