Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 21 kwie 2009, 23:59

guru pisze: Najbardziej zawiodłem się na Kolo. Sagna oczywiście tez tragiczny mecz, ale był chory. Jeszcze pewnie do końca nie wyzdrowiał. :/ Sylwester na swoim poziomie, czyli dno. Toure masakra. Dał się wkręcać w ziemię jak junior. Wróć, nawet Gibbs się tak nie dawał. :angry2:
Gibbs to jedyny z całej defensywy Arsenalu, który zagrał niezły mecz. Wybił piłkę z lini po strzale Torresa. Nie wybijał pod nogi rywalom, co uskuteczniał każdy z pozostałej 3. Najczęściej to on kończył te dramatyczne dla Arsenalu oblężenia. I tyle tylko że czasem Kuyt go objechał, ale ogólnie podobał mi się. W meczu z Chelsea też zagral nieźle

Wróć do „Anglia”