Kapitalne spotkanie. Po meczu Liverpoolu z Chelsea myślałem, że najlepszy mecz sezonu już za nami a tu dzisiaj obie ekipy stworzyły niewiarygodne widowisko. Zabójcze tempo, mnóstwo błędów w obronie ale piłka to przecież gra błędów. 4 gole AA, znowu będzie o nim głośno jak po meczu Rosji z Holandią kiedy wyrósł na jedną z większych gwiazd Euro. To, że obrona Arsenalu zagra fatalnie można było przewidzieć ale postawa defensorów Liverpoolu to niezła niespodzianka. Za to w ataku Pool wciąż kosmiczny, kolejne 4 bramki. Ważne, że Arsenal urwał punkty ekipie Rafy, to może nam nieco ułatwić zadanie.
Wielkie dzięki dla obu ekip za fantastyczne widowisko i emocje.



