O tym problemie wiadomo od kilkunastu lat. Co więc to wnosi? Dokładnie o takie podejście mi chodzi. Serwują jakiś odgrzewany kotlet, dobrze znaną sprawę w przebraniu i czego taki Stec oczekuje. Chyba właśnie zachwytów nad własną osobą, że śmie wyzwać na słowny pojedynek Engela. Problemy ze szkoleniem są znane i wiadomo też dlaczego tak się dzieje i jest u nas gorzej niż w innych krajach.Wilmore pisze:OMG! Tak to jest, kiedy ktoś chcąc się doczepić na siłę szuka jakiegokolwiek haka na GW.arti26 pisze:Od kogoś takiego jak "rewelacyjny" Stec może powinno się oczekiwać znalezienia przyczyn, dlaczego szkolenie w Polsce kuleje. A nie patetycznych listów otwartych.
Do licha ciężkiego, czy to dziennikarz sportowy, który nie ukrywał, że równie interesuje się siatkówką, co piłką nożną, który jednak jest tylko dziennikarzem i najwyżej amatorem futbolu, ma w dyskusji ze starym trenerskim wygą (jaki by on nie był) szukać, dlaczego szkolenie w Polsce kuleje? Stec zarysował problem, nagłośnił sprawę, przedstawił ją jasno, żeby dotarła do prostych odbiorców, którzy nie znają się lepiej na piłce. Czego się spodziewałeś? Że zamiast dodatku poniedziałkowego strzeli raport na temat szkolenia w Polsce młodzieży, wad i zalet, perspektywy na przyszłość i sposobów na rozwiązanie problemów?
W tej sprawie akurat zrobił wszystko, czego należało od niego oczekiwać. Piłeczka była po stronie PZPN - to tam CIĘŻKIE, HORRENDALNIE WIELKIE pieniądze czerpią ludzie, którzy a. pierdzą w stołki i b. pojęcie o piłce mają najwyżej archaiczne - jednak który, jaki by on nie był, odpowiada za to szkolenie. I to on ma znajdywać przyczyny.
Dziennikarz to dziennikarz. On ma tylko wskazać problem. Boże uchowaj, by miał go też rozwiązywać.
Zamiast tego właśnie oczekiwałbym jakiegoś raportu na temat szkolenia młodzieży zrobionego przez dziennikarzy, bo patrzą na to z boku i są (powinni być) bardziej obiektywni. Ile szkółek? gdzie są? jak funkcjonują? rozmowa z trenerem - o zapleczu, rozmowa z osobą, która stworzyła taką szkółkę - o finansach. To by moim zdaniem o wiele bardziej przemówiło niż list.
No cóż, widocznie ja oczekuje więcej od polskiej prasy niż ty i nie zadowalam się byle czym. Ja właśnie chciałbym widzieć więcej analitycznych i fachowych tekstów, działań z inwencją, a mniej bezproduktywnego gadania.



