Oczywiście, że oczekujesz zbyt wiele, to nie należy do obowiązków prasy.
A potyczka słowna z Engelem nie została zmyślona przez Steca, jego pierwszy artykuł był odpowiedzią na wypowiedź Engela nt. stanu szkolenia w Polsce. Stec nie wstał pewnego ranka i nie pomyślał sobie, że napisze bezproduktywną gadaninę.
Poza tym nie byłaby ona bezproduktywna, gdyby tylko ktokolwiek z PZPN po takiej krytyce ruszył cztery litery do poprawy stanu szkolenia, który stoi na żenująco niskim poziomie. Żart polega na tym, że talentów jest naprawdę sporo, ale infrastruktura blokuje wszystko.



