Serpentyny zinterpretowane jako pociski. Tak to tylko w Polsce.Suwalski Klub Sportowy Wigry dostał po kieszeni za zachowanie swoich kibiców. Chodzi o serpentyny rzucone podczas pierwszego wiosennego meczu z Sandecją Nowy Sącz. Wigry muszą zapłacić tysiąc złotych kary.
Serpentyny nie spodobały się Andrzejowi Niezielskiemu, obserwatorowi z ramienia Polskiego Związku Piłki Nożnej. Napisał w swoim raporcie, że organizatorzy nie zabezpieczyli prawidłowo przebiegu spotkania. Stwierdził nawet, że doszło do zakłócenia meczu poprzez rzucenie na płytę przedmiotów użytych jako pociski.
Suwalscy kibice rzucili serpentyny na początku drugiej połowy meczu. Sędzia przerwał spotkanie na minutę, a w tym czasie szybko posprzątano płytę.
W efekcie suwalski klub musi zapłacić tysiąc złotych kary. Chociaż decyzja wydaje się suwalskim działaczom mocno kontrowersyjna, nie zamierzają się od niej odwoływać.


