Adler nie przejdzie, bo ostatnio Hoeness & Co. każdego wydanego eurocenta oglądają z miliona stron, więc nie sądzę, żeby lekką ręką wydali ok. 20 mln na bramkarza. Fakt, Adler jest świetny, do tego młody, zajebiście perspektywiczny. Teraz nieco spuścił z tonu, ale to nie ma żadnego znaczenia. Ogromny potencjał i niedługo może eksplodować na wielką skalę. Jednak nie w Bayernie.
Ja mimo wszystko dalej dałbym szansę Rensingowi. Nie zapominajmy, że to dopiero jego pierwszy sezon jako nr 1. I trzeba też wziąć pod uwagę, jaka presja na nim ciąży z tytułu bycia następcą jednego z lepszych bramkarzy w historii całej piłki. Na jesieni prezentował się nie najlepiej, lekko mówiąc, teraz jest już nieco lepiej. Zdecydowanie Michael zasługuje na kolejną szansę w przyszłym sezonie. Ma poparcie zarządu i trenera (ostatnio nieco mniejsze, ale jednak). Tak wiele mówiło się o jego nieprzeciętnym talencie, że działacze nie mogą go po prostu lekką ręką odstawić.
Jednak jeżeli już zmiana bramkarza byłaby konieczna, to zdecydowanie wolę Enke od Adlera. Z prostego powodu- ceny. Enke z pewnością byłby do wyciągnięcia za kilka mln, więc w porównaniu do tego, co trzeba zapłacić za Pigułę, to niewiele. Ma jeszcze kilka lat gry przed sobą. I jest to ostatni dzwonek w jego karierze, jeżeli chce osiągnąć coś więcej niż walka o utrzymanie z 96-stkami. W moim mniemaniu kandydat idealny, oczywiście w przypadku konieczności wymiany golkipera. Bo ja jednak zostawiłbym na przyszły sezon Rensinga. Czemu? Są inne pozycje, które wymagają gruntownego wzmocnienia, jak chociażby najbardziej kulejące- prawa strona obrony i skrzydło. I to tutaj skupiłbym się na wzmocnieniach, bo wiadomo, że zbytniej rozrzutności w lecie nie ma co oczekiwać.



