Ja jestem zdania, że jak nie gonisz wyniku, a go bronisz to jedną zmianę warto trzymać do samej końcówki. Zawsze to chociaż minimalnie wytrąca z rytmu rywala, a i daje chwile na ustawienie defensywy. Zresztą ciekawe co by było gdyby Cesar nie dał rady zagrać do końca... kończylibyśmy w 10 i grali zawodnikiem z pola między słupkami.RealFan pisze:co w tym jest dziwnego? to trzeba czekac z ezmianami do 90 minuty, kiedy nie moga zmienic juz wlasciwie nic poza odebraniem kilku sekund?



