Nie, nie chodzi mi o tą sytuację, bo tam karnego nie było.BarcaQzYN pisze:Chyba nie mówisz o tym starciu z Puyolem, który poklepał Villę (czy tam był ktoś inny) po ramieniu, a ten upadł jak rażony piorunem?
Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Możesz nie pamiętać kto strzelił bramkę, ale samą bramkę możesz pamiętać do końca życia. I co wówczas też z nikim o niej nie pogadasz ?mistyk pisze:Skoro nawet nie pamietasz kto rzekomo byl faulowany, to o czym tu mamy gadac Asteniu? Obejrzyj sytuacje jeszcze raz (dziwne, ze jeszcze tego nie zrobiles) i wtedy jeszcze raz wszystko opisz.
Nie chce mi się szukać tej sytuacji, bo nie mam na to ochoty, ani nie mam na to czasu. Nie zamierzam się też spierać czy był tam karny czy go nie było, bo nie wiele mnie to obchodzi dzisiaj. Być może się pomyliłem, istnieje taka możliwość, jak i również taka że miałem racje.
Wiem natomiast że sędzia pomylił się sporo razy i jednak więcej było takich sytuacji na których to Barcelona skorzystała. Zdarza się i tak.



