Re: AS Roma (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post autor: Yukasz » 26 kwie 2009, 12:58

czeher jak można mieć pecha przez cały sezon? Czy Fiorentina zagrała aż tak świetnie to bym polemizował. Jak napisał wyżej (L)oczkerson 4 gole z połykiem to Roma w tym sezonie regularnie inkasuje. Jak szybko wpada jedna, druga to wszystko się sypie i drużyna przestaje cokolwiek grać. Do tego dochodzą debilne czerwone kartki. W tym sezonie z tego co sobie przypominam to wszystkie są efektem frustracji a nie walki na boisku i jeszcze bardziej osłabiają i tak zdziesiątkowaną kontuzjami drużynę. Zagrajcie z Interem czy Milanem obecnie w formie, osiągnijcie podobny rezultat to będzie się z czego cieszyć. Wątpię by oni nie wykorzystywali podobnych sytuacji które miała Roma (w podobnej a nawet trudniejszej sytuacji Vargas strzelił, a def pomocnik Brighi grający jako ofensywny (cud że znowu nie na prawym skrzydle!) się zesrał) ergo końcowy wynik byłby inny. No i czy w tamtych drużynach trenerzy mając do dyspozycji środkowego obrońcę (nawet takiego jak Malijczyk) wystawiliby na środku bocznego który ostatnio leczył się kilka mieś. Rezultat - Gila Cassettiego wkręcał w ziemię jak chciał. Szkoda że Spall kuwa nie desygnował do gry Lorii do którego umiejętności przecież jest przekonany.
Na szczęście po tym meczu wiele się nie spodziewałem (choć przyznam że po cichu liczyłem na jakiś remis) więc wynik przyjmuję na klatę. Poza tym czego się spodziewać po drużynie które ostatnio ma siły na 30 min biegania a tuzy pokroju Bolognii i Lecce na Olimpico są równorzędnymi rywalami?

Co do walki o 4 miejsce to już dawno stwierdziłem że jest pozamiatane. Dla mnie i innych kibiców Romy tak, w Rzymie pewnie nadal się okłamują że szanse jeszcze są. Wszak jak mawia Spall o porażkach i klęskach drużyny decydują epizody a nie zjebane przygotowania, antykoncepcja i ogólnie słaba gra. Tylko z czym do ludzi? I mam nadzieję że im niżej Roma w tym przegranym już sezonie upadnie tym na górze będzie większe parcie na jak największe zmiany. Dla mnie to wyjebać Spallettiego bo już mam dość tej jego antykoncepcji na boisku i wystawiania do gry przypudrowanych przez niego piłkarskich trupów. No i oczywiście te chodzące trupy (czyt. 3/4 drużyny) niech wypydalają razem z nim. Nie byłem w stanie do końca oglądać wczorajszej żenady i przełączyłem się na Val-Barca ale już lepiej dawać szanse takim dzieciakom jak D'Alessandro niż pupilom Spalla tylko dlatego że kiedyś dobrze grali. No ale pewnie znowu się skończy że przyjdzie jakiś brat Lorii a Real wciśnie nam kolejną swoją zapchajdziurę i będziemy spadać jeszcze niżej.

Odnosząc się do zmiany właściciela to na chłodno te rewelacje bym przyjmował. Roma jest sprzedawana już od kilku lat, w poprzednim sezonie już nawet prawe ręce Sorosa były w Rzymie i jak donosiła prasa za kilka godz miało nastąpić przejęcie udziałów Sensich. Teraz może być podobnie, coś jak z przedłużaniem kontraktów. No i ja wyczytałem że majątek tych Niemców to 500mln więc o jakich mercedesach my mówimy? :rotfl:
Asteniu pisze:Takie kluby nie popadają w przeciętność. Mogą mieć słabszy sezon, dwa, trzy czy nawet i pięć sezonów, ale w przeciętność taki klub nie popadnie, prędzej przestał by istnieć, ale ta możliwość to także jest bliska zeru.
Trzy czy pięć przeciętnych sezonów to ja odczytuje jako popadnięcie w przeciętność. I jak się nie ma rozeznania na rynku transferowym, dodatkowo budżet jest w jakimś stopniu ograniczony i nie można bez konsekwencji na byle popierdółke wydać grubych milionów, teraz trzeba będzie zacisnąć pasa bo kasy z LM nie będzie, Perrotty i inni są dobrzy bo są dobrzy więc niech grają, taktyka która kiedyś dawała rewelacyjne rezultaty jest dobra tylko dlatego że właśnie kiedyś była dobra itp itd to ja mam obawy że Roma może popaść w marazm. A konkurencja nie śpi.
(L)oczkerson pisze:Menez nawet nie wiem czy błąkał się na ławce rezerwowych
Jak był w formie (trwało to ze 3 może 4 mecze) to grał tylko gdy nie miał kto, inaczej siedział na ławie. A tak albo jak obecnie jest kontuzjowany albo bez formy i prócz robienia wiatru i przewracania się nic drużynie od siebie nie daje.
Pelart pisze:Skrzydła, czy w Romie grają jacyś skrzydłowi?
Przed sezonem pozbywano się jak można było skrzydłowych (sprzedaż/wypożyczenia) a pozostała taktyka oparta w dużej mierze na skrzydłowych - wiwat Spalletti :lol: I tak grają tam albo napastnicy albo środkowi pomocnicy. Jeszcze czasem na prawym skrzydle potrafi zagrać lewy obrońca Tonetto :lol: Rezultaty takiej plątaniny wszyscy widzimy.
Jak komuś się chce to może poszukać w tym temacie gdzie jeszcze przed sezonem napisałem swoje obawy dotyczące właśnie takiej polityki transferowej - to tak żeby nie było że Polak mądry tylko po szkodzie.


Całe szczęście Babel w humorze zapominając że w Interze jest najlepszy na świecie wielki Jose 'ja wygram LM' Mou 8)

Wróć do „Włochy”