Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5839
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 131

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Sammyy » 26 kwie 2009, 14:41

Szczerze powiedziawszy to ja nie pamiętam by gdzieś się nam karny należał. Oglądałem dzisiaj ten mecz jeszcze raz i na serio nic tam nie widziałem takiego oczywistego. Natomiast ciesze się, że po pierwszej połowie nie graliśmy w '10'. Silva mając kartkę na koncie faulował 2-3 razy głupio piłkarzy Barcy na ich połowie, a potem jeszcze z sędzią dyskutował.

Villa słabo, ale prawda taka, że był mocno osamotniony, a my skupiliśmy się na defensywie, nie na atakowaniu. Po części to może być lekkie usprawiedliwienie.
Bramka Maduro to lekki śmiech jest, piłka się od niego odbiła więc w sumie cud, że wpadła. Potem świetna akcja Mata-Pablo i mamy niespodziankę.

Druga połowa to głównie obrona, ale trudno się dziwić. Wszystko wyglądało zajebiście do momentu wejścia Michel'a kosztem Barajy. W środku pola Barca miała wtedy sporo miejsca i był taki moment, że przejęli aż za bardzo inicjatywę, a Villa wraz z wychowankiem człapali w okolicach waszej obrony.

Bramka na 2:2 to wina Cesara (oglądałem na spokojnie dzisiaj). Faulu tam nie było, po prosto spieprzył nasz GK. Co do kilku wypowiedzi tam. Nie uważam by symulował, upadł źle na murawę. To, że się obejrzał ? Typowy odruch, nic więcej.

Ogólnie z wyniku jestem zadowolony, z postawy zespołu także. Remis dla nas cenny i z tego się cieszę.

Wróć do „Hiszpania”