Nie napisałem, że Tevez jest dla nas tak samo ważny jak swego czasu Staam albo, że jest tej samej klasy piłkarzem co swego czasu Jaap na swojej pozycji tylko, że jego odejście może nam się odbić czkawką a przykład Łysego przytoczyłem z tego względu, że tak jak Holendra wtedy tak teraz Argentyńczyka nie musimy oddawać. Tevez aktualnie jest rezerwowym ale takim, który robi dużą różnicę i wcale IMO ta rola nie musi być dla niego przypisana na stałe (to czy zostanie czy nie będzie odpowiedzią na to pytanie) a w przypadku (odpukać!) poważniejszej i dłuższej kontuzji Rooneya albo Berby nie wiem czy poradzilibyśmy sobie z Machedą albo Welbeckiem(Ronaldo, który może grać na tej pozycji nie liczę). Szczególnie z tym drugim mozna wiązać duże nadzieje ale IMO Welbeck jako nasz trzeci napastnik to wciąż za duże ryzyko.Kamil232 pisze: Nie no to jest gruba przesada.Po pierwsze Tevez nie ma aż takiego wpływu na nasza grę jak miał Stam. Przypominam, że on jest rezerwowym. Po drugie Za Holendra nie mieliśmy następcy tylko trzeba było sprowadzać na szybko, podstarzałego Blanca. Po trzecie Jaap był w tamtej chwili jednym z najlepszych graczy na swojej pozycji.
Kamil232 pisze:NIe rozumiem co ma jedno do drugiego. To, że ma inne zadania nie zmienia faktu, że IMO Berbatov również potrafi swoją grą pociągnąć zespół czy pojedyncza akcją przesądzić o losach spotkania.
Tu właśnie się nie zgadzamy bo Berbatov to moim zdaniem świetny zawodnik do gry kombinacyjnej, który daje nam inne warianty gry w przodzie ale nie widzę go jako zawodnika, który ma potencjał żeby pociągnąć naszą drużynę do walki kiedy jej nie idzie.
Kamil232 pisze:Osobiście nie dałbym za Teveza 30 mln, góra wydałbym na niego 20-22 mln funtów. O ile np. jeśli chodzi o Berbatova to przepłacając kupowaliśmy nieco innego napastnika od tych których mieliśmy, o tyle jeśli chodzi o Teveza to mamy podobnego charakterystyką Rooney'a, więc przepłacanie nie ma sensu. Wolałbym już za 30 mln kupić Benzeme, bo myśle, że za tyle by go puścili.
Zgadzam się z tym co napisałeś choć za Berbatova przepłaciliśmy słono moim zdaniem, bo pomijając jego walory i umiejętności taka kasa za prawie 30 letniego napastnika to było przegięcie. Tevez charakterystyką owszem przypomina Rooneya, w dodatku jest od niego gorszy i też nie jest wart 30 mln funtów zwłaszcza jako nasz 3 napastnik ale z drugiej strony jeśli go oddamy a któryś z naszych napadziorów zacznie się łamać albo nawalać (tu wskazanie na Bułgara), a wychowankowie nie zaczną grać tak jak rokują to znowu zaczniemy kogoś szukać i skończy się wydawaniem grubej kasy na zawodnika na tę pozycję. To czarny scenariusz ale wcale nie niemożliwy moim zdaniem. Mamy w tej chwili zawodnika w bardzo dobrym wieku, który chce u nas grać i jest w stanie duzo dać tej drużynie mimo tego, że gra słabszy sezon. W skrócie, uważam, że warto przepłacić za Teveza.
O Benzemie się nie wypowiadam bo taki transfer jest dla mnie nierealny. Po pierwsze nie po to oddawalibyśmy za drogiego Teveza i rok wcześniej kupowali Berbatova za jedne z największych pieniedzy w historii transferów piłkarskich żeby kupować Karima za jeszcze większą kasę i mając na uwadze, że któryś z nich dwóch najprawdopodobniej będzie musiał siedzieć na ławie, po drugie Aulas prawie na pewno nie puściłby go za 30 mln funtów, akurat on zdziera za swoich piłkarzy jak nikt a Benzema to jego perła w koronie więc 40-50 mln to realna cena, przynajmniej dla MU. Po trzecie, Benzema woli Hiszpanię.
Kamil232 pisze:W poprzednim sezonie różnie bywało z tymi jego meczami na skrzydle w tym jest już świetnie.
Też o tym pomyślałem. O ile w zeszłym roku wywracałem oczami jak widziałem Rooneya na skrzydla tak teraz jego gra na tej pozycji wygląda naprawdę dobrze.
Co do karnego to też nie zgadzam się z twierdzeniem, że to był jakiś wielki błąd Webba. Nie lubię go jak żadnego sędziego ale sytuacja była dyskusyjna i czy by gwizdnął czy nie obie ze stron miałyby swoje argumenty.



